O edukacji seksualnej zdecydują prawnicy

Nauczyciel prowadzący lekcję
By dziecko chodziło na zajęcia, musi mieć zgodę rodziców.ShutterStock
17 marca 2010

Obowiązkowa edukacja seksualna może łamać konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami – twierdzą sejmowi prawnicy. Konstytucjonaliści są innego zdania.

Edukacja seksualna ma być powszechna, a środki antykoncepcyjne refundowane z budżetu państwa – tak proponuje Lewica, której projekt będzie omawiany na komisji polityki społecznej. Zajęcia byłyby obowiązkowe już od pierwszej klasy szkoły podstawowej, prowadziliby je jedynie nauczyciele, którzy ukończą specjalne kursy podyplomowe. Według Lewicy brak rzetelnej edukacji to powód coraz liczniejszych ciąż u nastolatek: w 2008 roku aż 21 tys. dziewcząt poniżej 19. roku życia urodziło w Polsce dzieci. To koronny argument za upowszechnieniem edukacji seksualnej.

Pozostało 76% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.