Komentarz GP: Emerytalny spadek po PRL

Bożena Wiktorowska
Bożena WiktorowskaDGP
23 czerwca 2009

O pracownikach budów eksportowych mówiono – szczęśliwcy. Za bony dolarowe kupowali działki, domy i mieszkania. Wtedy wydawało się, że będą mieć zapewnioną spokojną starość.

Nic bardziej mylnego. Od ich dolarowych zarobków pracodawcy nie opłacali składek. Obecnie za okresy pracy za granicą przysługuje im tzw. wynagrodzenie zastępcze. Przy ustalaniu emerytury uwzględnia się zarobki osoby zatrudnionej na równorzędnym stanowisku w kraju. Wyjściem jest znalezienie dokumentacji potwierdzającej wysokość zarobków kolegów, którzy zostali w kraju. Czasami jest to niemożliwe. To także dowód na to, że reforma emerytalna była konieczna. Każdy będzie otrzymywał świadczenie w zależności od wysokości zarobków, a nie od wartości bonów z PRL.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.