Rozmawiamy z JAKUBEM SZULCEM, wiceministrem zdrowia - Rząd zgłosi projekt ustawy zakładający podział NFZ na kilka regionalnych, niezależnych finansowo funduszy. Pierwotnie resort zdrowia zakładał, że decentralizacja zacznie się w przyszłym roku, a w 2012 roku pojawią się pierwsze prywatne fundusze. Brak obligatoryjnych przekształceń szpitali może spowolnić ten proces.
• Czy po fiasku ustaw z tzw. pakietu zdrowotnego rząd przygotuje kolejne projekty ustaw reformujące system lecznictwa?
- Trzy z sześciu ustaw z pakietu zdrowotnego ostatecznie wejdą w życie. Nie widzę natomiast większego sensu w ponownym przedstawianiu projektów ustaw reformujących system, skoro z góry wiadomo, że nasza koncepcja zmian w systemie ochrony zdrowia nie zyska niezbędnej akceptacji opozycji. Przypomnę, że to, co zostało poddane największej krytyce, czyli obligatoryjność przekształceń SP ZOZ w spółki, było z naszego punktu widzenia podstawowym warunkiem powodzenia reformy. Brak zgody dla tego rozwiązania spowodował, że przygotowaliśmy tzw. plan awaryjny. Mam jednak świadomość, że szpitale w najgorszej sytuacji finansowej nie będą przekształcać się w spółki, nawet jeżeli w zamian zyskają częściowe umorzenie długów. Nie będzie na to stać ich organów założycielskich, najczęściej samorządów.
• A co z projektem zakładającym podział NFZ? Rząd wycofuje się z tego pomysłu?
- Obecnie prowadzimy analizę niezbędnych zmian dla polskiego systemu lecznictwa.
• I do jakich wniosków państwo doszliście?
- Proszę nam dać jeszcze trochę czasu na ich przedstawienie. Docelowo chcielibyśmy uzyskać taką sytuację, w której świadczenia zdrowotne są dobrze wyceniane oraz mamy konkurujących między sobą płatników i świadczeniodawców.
• Ale pan mówi o modelu docelowym, a ja pytam o decentralizację NFZ.
- Ale jeżeli mielibyśmy sprawnie funkcjonujące pod względem organizacyjnym placówki medyczne, to łatwiej byłoby dokonywać kolejnych zmian.
• Ale rządowi nie udało się tego osiągnąć. A to stawia pod znakiem zapytania celowość podziału Funduszu.
- Niestety, cała dyskusja dotycząca reformy systemu ochrony zdrowia została zawężona do jednego tematu - przekształcenia i komercjalizacji SP ZOZ.
• Czy podział NFZ rozpocznie się w 2010 roku, tak jak zapowiadał resort?
- Cały proces decentralizacji ma być rozłożony na kilka lat.
• Ale czy za rok rozpocznie się decentralizacja Funduszu?
- Uważam, że jest to wciąż realne. Nie chcę jednak już teraz przesądzać, co, w jakim tempie będzie wdrażane. Ale proszę też pamiętać, że ustawa o decentralizacji NFZ miała być naturalną konsekwencją wejścia w życie wszystkich ustaw z pakietu zdrowotnego. Niestety, prezydent trzy najważniejsze zawetował. To natomiast może spowodować, że będziemy zmuszeni do przesunięcia daty rozpoczęcia procedury podziału Funduszu. Mogę jednak zapewnić, że do końca I półrocza tego roku przedstawimy projekt ustawy w tej sprawie.
• W ubiegłym roku zawieszono również prace nad projektem ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych. Miał być nowy projekt. Ten pomysł jest aktualny?
- Jak najbardziej. Wraz z projektem ustawy o decentralizacji NFZ będzie przedstawiona również nowa ustawa o systemie dodatkowych ubezpieczeń.
• Premier zobowiązał wszystkie resorty do przygotowania planów oszczędnościowych. O ile, i w jakim zakresie zmieniony zostanie budżet resortu zdrowia na ten rok?
- Będziemy postępować, tak jak to robią podmioty funkcjonujące na rynku, czyli redukując wydatki, które nie są kluczowe z punktu widzenia resortu. W praktyce oznaczać to będzie ograniczenie inwestycji i spadek wydatków na bieżącą działalność.
• A pieniądze zarezerwowane na świadczenia zdrowotne czy szczepienia?
- Uważam, że w tym zakresie nie może być mowy o żadnych cięciach.
• Czy w związku z cięciami budżetowymi pieniądze na realizację planu awaryjnego, czyli na spłatę części zobowiązań przekształcanych SP ZOZ, mogą być zmniejszone?
- Jeżeli zostało ustalone, że chcemy dokonywać zmian w systemie ochrony zdrowia, to na pewno nie można tego zaczynać od cięcia środków na wykonanie tego zdania.
• Ale skoro wszystkie ministerstwa zostały zobowiązane do szukania oszczędności, to cięcia nie ominą również resortu zdrowia. A na plan awaryjny zarezerwowano 2,7 mld zł.
- Mam tego świadomość. Jesteśmy jednak w o tyle dobrej sytuacji, że nie mamy budżetowego finansowania systemu ochrony zdrowia tylko ubezpieczeniowy. W związku z tym środki, jakimi dysponuje NFZ, nie podlegają tym oszczędnościom.
• Ale NFZ już mówi, że odczuwa skutki kryzysu?
- NFZ nie działa w oderwaniu od tego, co się dzieje w gospodarce. Siłą rzeczy, jeżeli następuje spadek ściągalności składki zdrowotnej, to do Funduszu wpływa mniej pieniędzy.
• Czy w 2010 roku będzie podwyżka składki zdrowotnej?
- Rząd nie wycofał się z tego pomysłu. W projekcie o decentralizacji NFZ znajdzie się przepis zakładający jej wzrost. Dzięki temu do systemu lecznictwa trafi dodatkowe 6,1 mld zł.
• Ile będzie kosztować finansowanie leczenia bezpłodności metodą in vitro?
- To będzie zależało od ostatecznego kształtu ustawy w sprawie in vitro. Jeżeli przyjąć, że byłyby one finansowane tylko i wyłącznie dla małżeństw, to należy na ten cel przeznaczyć około 70 mln zł. Jeżeli prawo takie zyskają wszystkie pary, to będzie to wydatek dziesięć razy większy.
• NFZ już twierdzi, że nie ma na to pieniędzy?
- Tak samo może odpowiedzieć resort zdrowia. Ale mówiąc poważnie, to trzeba poczekać na ostateczny kształt projektu ustawy w tej sprawie. W tej chwili trudno jest przesądzać, czy płacić za to będzie budżet czy Fundusz.
• JAKUB SZULC
wiceminister zdrowia, absolwent Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Od 2005 roku poseł PO. Wcześniej pracował m.in. w Banku BPH
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama