Po wakacyjnej przerwie parlament wznawia obrady, w centrum uwagi jest m.in. ważny dla przedsiębiorców projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym. Oczekiwane jest szybkie podjęcie prac nad regulacją, która ma kompleksowo uporządkować rynek.
Wraz z pierwszym powakacyjnym posiedzeniem Sejmu, zaplanowanym na 2 września, powraca temat kluczowych dla gospodarki projektów ustaw, które czekają na dalsze etapy ścieżki legislacyjnej. Wśród nich jest rządowy projekt UD363, dotyczący zmian w ustawie o podatku akcyzowym oraz kodeksie karnym skarbowym. Nie trafił on jeszcze do porządku obrad. Przedsiębiorcy związani z rynkiem tytoniowym mają jednak nadzieję, że posłowie skierują ten dokument do dalszych prac i doprowadzą do szybkiej finalizacji. Dla legalnie działających podmiotów – ze szczególnym uwzględnieniem małych i średnich przedsiębiorstw – wdrożenie nowych zasad to szansa na przywrócenie równowagi rynkowej oraz stabilizację otoczenia prawnego.
Nowa definicja i równe stawki akcyzy
Projekt, przyjęty przez Radę Ministrów w lipcu, proponuje nową, neutralną technologicznie definicję papierosa elektronicznego. W praktyce oznacza to, że podatkiem akcyzowym zostaną objęte wszystkie rodzaje e-papierosów oraz urządzeń służących do waporyzacji, bez względu na ich konstrukcję czy wykorzystane rozwiązania inżynieryjne. Dotychczasowe luki prawne umożliwiały omijanie opodatkowania m.in. poprzez sprzedaż e-papierosów w częściach lub oferowanie samych modułów zasilająco-sterujących (tzw. „dołów” urządzeń, pozbawionych np. grzałki). Nowa regulacja eliminuje te możliwości, obejmując akcyzą kompletne spektrum urządzeń i ich komponentów.
Poza tym przewiduje ona korekty stawek opodatkowania. Akcyza na zestawy części do urządzeń do waporyzacji wzrośnie z 40 zł do 50 zł za sztukę; dodatkowa kwota akcyzy doliczana do płynu znajdującego się w jednorazowym e-papierosie również zwiększy się z 40 zł do 50 zł za sztukę, a stawka akcyzy na płyn do e-papierosów zostanie podniesiona z 1,80 zł do 2,20 zł za każdy mililitr.
Tym samym, ujednolicenie mechanizmu opodatkowania urządzeń jednorazowych i wielorazowych stworzy spójny system, który nie faworyzuje wybranych technologii ani konkretnych producentów.
Jakub Bińkowski, wiceprezes zarządu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, podsumowuje, że są trzy kwestie dla których z uchwaleniem regulacji nie należy zwlekać.
Po pierwsze, wprowadza równe zasady konkurencji.
– Prawo podatkowe nie powinno premiować konkurencyjności, a w równym stopniu dotyczyć analogicznych kategorii produktów. W tej regulacji ma to miejsce. Po drugie, uzupełnia ona lukę w opodatkowaniu. Z doświadczenia wiemy, że pierwotne intencje, nawet jak były dobre, to przez przedłużające się prace nad przepisami były wypaczane lub zmieniane. Wreszcie, projekt ma szansę uszczelnić rynek i nie doprowadzać do dalszego rozwoju szarej strefy – wyjaśnia Jakub Bińkowski.
Dodaje, że regulacja przewiduje podniesienie podatku akcyzowego, który w ostatnim czasie dynamicznie wzrósł, do tego bardziej niż pierwotnie umawiał się na to rząd z przedsiębiorcami w ramach przyjętej mapy akcyzowej.
Prawda jest taka, że firmy liczyły się z kolejnymi zmianami w tym zakresie. Ważne jest natomiast to, że nowe stawki obejmą wszystkich, co nie będzie zaburzać konkurencji na rynku, przez premiowanie określonych kategorii.
Rośnie szara strefa, cierpi budżet państwa
Brak stabilności oraz nieproporcjonalne obciążenia podatkowe w przeszłości wpłynęły natomiast na kondycję legalnego rynku. Z danych Centrum Monitorowania Rynku (CMR) wynika, że w okresie od września do grudnia 2025 r. sprzedaż detaliczna e-papierosów spadła w ujęciu rocznym o ponad 90 proc. W grudniu 2025 r. wolumen legalnej sprzedaży urządzeń jednorazowych skurczył się z 4,46 mln sztuk do 0,06 mln. Jak wskazuje raport Instytutu Fraunhofera z marca 2026 r., aż 58 proc. rynku e-papierosów w Polsce funkcjonuje obecnie w szarej strefie, co oznacza przesunięcie popytu do obszaru niekontrolowanego.
Podobny mechanizm uwidaczniają najnowsze dane dotyczące tradycyjnych wyrobów tytoniowych. Po latach sukcesywnego ograniczania nielegalnego obrotu, gdy udział szarej strefy spadł z 18,3 proc. w 2015 r. do 4,7 proc. w 2023 r., nastąpiło wyraźne odwrócenie tendencji. Z badań Instytutu Almares wynika, że w 2024 r. wskaźnik ten wzrósł do 5,36 proc., w IV kwartale 2025 r. osiągnął 7,5 proc., a w I kwartale 2026 r. sięgnął 9,7 proc. Oznacza to ponad dwukrotny wzrost w porównaniu z III kwartałem 2023 r.
Równolegle legalna sprzedaż tradycyjnych papierosów spadła w 2025 r. o 13 proc., a w pierwszych siedmiu miesiącach bieżącego roku o kolejne 10 proc. Nielegalny wolumen zasilają podróbki oraz wyroby przemycane głównie z Białorusi, Ukrainy, Niemiec oraz kanałów duty free. Wzrost szarej strefy odbił się bezpośrednio na dochodach budżetu państwa: z planowanych na 2025 r. wpływów akcyzowych z tej grupy wyrobów w kwocie 37,15 mld zł zrealizowano 33,61 mld zł, co oznacza lukę na poziomie około 3,54 mld zł.
Ochrona konsumentów
Eksperci podkreślają, że projekt ma też wymiar społeczny. Nowelizacja nie ogranicza się wyłącznie do funkcji fiskalnej, lecz stanowi również instrument ochrony konsumentów przed wyrobami z niekontrolowanych źródeł. Nielegalne produkty, wytwarzane poza jakimkolwiek nadzorem sanitarnym i bez znaków akcyzy, trafiają do obrotu z pominięciem procedur weryfikacji wieku kupujących oraz norm jakościowych.
Właściwe ukształtowanie obciążeń i uszczelnienie systemu podatkowego pozwoli legalnemu sektorowi na skuteczną konkurencję z podmiotami funkcjonującymi poza prawem.
Eksperci podkreślają też, że projekt stanowi rezultat dialogu administracji publicznej z przedsiębiorcami. Zyskał on poparcie organizacji pracodawców, w tym Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Konfederacji Lewiatan, Pracodawców RP, Warsaw Enterprise Institute oraz Federacji Przedsiębiorców Polskich. Jest oceniany jako kompleksowa i przemyślana próba uporządkowania rynku. Co więcej, organizacje krytycznie odnoszą się do prób równoległego wprowadzania rozwiązań wycinkowych, które zaburzają ład legislacyjny.
Lekcje z przeszłości i problem jakości prawa
Rynek wyrobów nikotynowych w Polsce w ostatnich kilkunastu miesiącach podlegał licznym modyfikacjom prawnym i podatkowym. Doświadczenia z wcześniejszymi aktami prawnymi, takimi jak projekt UD308, uwidoczniły ryzyka związane z fragmentarycznym normowaniem rynku.
Przypomnijmy, że kierując wcześniejszą ustawę akcyzową do Trybunału Konstytucyjnego, Prezydent Karol Nawrocki zwracał uwagę na brak przewidywalności regulacyjnej, nadmierną częstotliwość zmian oraz zbyt krótki czas na dostosowanie się przedsiębiorstw. Zastrzeżenia budziło także wybiórcze traktowanie technologii (np. skupienie się jedynie na indukcji elektromagnetycznej) oraz publikowanie kolejnych projektów ministerialnych zaledwie dwa dni przed uchwaleniem poprzedniej noweli przez Sejm. W przeciwieństwie do tamtych punktowych interwencji, najnowszy projekt proponuje model całościowy, neutralny i tworzony w konsultacji z rynkiem.
Do tego doświadczenia rynku tytoniowego pokazują, że nadmierna dysproporcja cenowa pomiędzy produktem legalnym a nielegalnym stanowi bezpośredni bodziec do rozwoju szarej strefy. Dlatego projekt UD363 jest postrzegany jako krok w stronę zrównoważonej polityki akcyzowej.
PO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu