Autopromocja

ACTA: Celnicy z przedsiębiorcami zwalczają podrobione rzeczy

Iwona Mońko, naczelnik wydziału ochrony praw własności intelektualnej w departamencie polityki celnej w Ministerstwie Finansów
Iwona Mońko, naczelnik wydziału ochrony praw własności intelektualnej w departamencie polityki celnej w Ministerstwie Finansów fot. Wojciech GórskiDGP
10 lutego 2012

Przepisy UE w sprawie kontroli celnej towarów, które naruszają własność intelektualną są bardziej restrykcyjne niż ACTA - mówi Iwona Mońko, naczelnik wydziału ochrony praw własności intelektualnej w departamencie polityki celnej w Ministerstwie Finansów.

Jakie skutki może mieć podpisanie umowy dotyczącej zwalczania obrotu towarami podrabianymi, zwanej ACTA, dla Służby Celnej?

Umowa ACTA jest powieleniem ochrony w zakresie własności intelektualnej, którą gwarantują przepisy rozporządzenia Rady (WE) nr 1383 z 2003 roku. Jednak warto podkreślić, że jeśli chodzi o procedury graniczne, to przepisy sekcji trzeciej porozumienia ACTA są o wiele mniej restrykcyjne niż obowiązujące obecnie uregulowania unijne. W porozumieniu ACTA objęte ochroną są tylko prawa w eksporcie, imporcie oraz tranzycie. Spod ochrony wyłączone są patenty, informacje niejawne oraz bagaż podróżnego w ilościach dozwolonych przy przywozie. I to są różnice. Jednak małe przesyłki o charakterze handlowym są i będą zatrzymywane.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.