Zlecenie kurierowi dostarczenia przesyłki do sądu lub urzędu jest bardziej ryzykowne niż nadanie jej na poczcie. W takiej sytuacji podatnik lub jego pełnomocnik ryzykują niedochowanie ustawowego lub wyznaczonego przez sąd terminu do wniesienia pisma. Firma doręczeniowa może być szybsza od listonosza. Ale nie gwarantuje skutecznego dostarczenia korespondencji podatkowej, jak Poczta Polska.
Przekonał się o tym zarząd pewnej firmy, która toczyła spór z dyrektorem izby skarbowej o wysokość zapłaconego podatku dochodowego od osób prawnych.
Niewiarygodny kurier
Spółka chciała złożyć skargę kasacyjną od niekorzystnego dla niej wyroku sądu wojewódzkiego, ale ten odrzucił skargę, gdyż w terminie nie uzupełniła formalności. Sąd zobowiązał pełnomocnika, aby ten w ciągu 7 dni złożył oryginał lub uwierzytelnioną kopię pełnomocnictwa procesowego do działania w imieniu spółki przed NSA. Niewystarczające było pełnomocnictwo do działania w postępowaniu dotyczącym interpretacji podatkowej i postępowaniu odwoławczym. Termin ten upływał 18 maja 2012 r. w piątek. Pełnomocnik spółki przygotował pismo z odpowiedzią dla sądu na wezwanie do usunięcia braków formalnych i nadał je za pośrednictwem firmy kurierskiej 18 maja o godzinie 17:01. To jednak był błąd.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.