Autopromocja

Kreatywny jak Brytyjczyk. 10 najgorszych wymówek od spóźnialskich podatników

Podatki
Inni spóźnialscy, którzy będą się tłumaczyć np. psem jedzącym dokumenty, muszą się liczyć z wysokimi karamiShutterStock
23 stycznia 2016

„Zostawiłem zeznanie roczne w szopie i zjadł je szczur”, „nigdy nie byłem dobry w tych wszystkich papierach i polegałem na siostrze, a teraz się z nią pokłóciłem” – to niektóre z najgorszych wymówek brytyjskich podatników, którzy nie złożyli zeznania w terminie.

Listę 10 takich wymówek opublikowała niedawno tamtejsza administracja podatkowa. Pierwsze dwa miejsca to wspomniany już podatnik, którego zeznanie zjadł szczur oraz ten który przesadnie polegał na pomocy siostry. Na podium znalazło się jeszcze „mój księgowy jest chory”. Dalej było równie ciekawie. „Pies zjadł moją deklarację roczną”, „w ostatnim dniu terminu będę za granicą bez dostępu do internetu. Nie będę więc miał jak przesłać zeznania”, „Zepsułem laptopa i moją pralkę”, „Do domu wprowadziła się moja siostrzenica i zrobiła w nim taki bałagan, że nie mogę znaleźć informacji potrzebnych do wypełnienia zeznania”, „Mój mąż biegał po moim laptopie”, „Pokłóciłem się z żoną i wyjechałem do Włoch na pięć lat”, „Bardzo długo i poważnie chorowałem”.

Każdą z tych wymówek pojawiła się dopiero, gdy tamtejszy fiskus (HRMC) nałożył na podatników karne odsetki za niezłożenie zeznania w terminie (31 stycznia).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.