Samorząd biegłych rewidentów chce odejść od obowiązującego modelu kontroli i karania spółek uprawnionych do badania sprawozdań. W zamian proponuje audyt, edukację i usprawnianie działalności.
Krajowej Komisji Nadzoru (KKN) udało się wykonać trzyletni plan kontroli w firmach audytorskich badających tzw. jednostki zainteresowania publicznego (np. banki i spółki giełdowe). W 2012 r. musiała sprawdzić aż 75 proc. podmiotów, które były uwzględnione w planie. Środki zebrane na ten cel od firm audytorskich (opłata to 1,5 proc. przychodów z rewizji finansowej) okazały się za małe. Zabrakło 4 mln zł przy całkowitym koszcie 13 mln zł. Samorząd musiał pokryć stratę ze środków własnych (głównie składek członkowskich) zgromadzonych w poprzednich latach.
Konieczność przeprowadzenia kontroli wynikała z implementacji dyrektywy 2006/43/WE. Unia zdecydowała się na wprowadzenie wymogu weryfikowania systemów zapewniania jakości w firmach audytorskich po skandalach z ich udziałem (np. Arthur Andersen w kontekście fałszowania sprawozdań przez Enron).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.