Autopromocja

W Polsce nie zanosi się na podatek od „niezdrowej żywności”

Chipsy
Według rządowych szacunków ceny niezdrowych produktów wzrosłyby o więcej niż 10 proc., a budżet wzbogaciłby się o kwotę równą około 85 mln dolarów. ShutterStock
7 lipca 2015

Ministerstwo Finansów poinformowało DGP, że nie prowadzi żadnych prac legislacyjnych, których skutkiem byłoby opodatkowanie „śmieciowego jedzenia”.

Do wprowadzenia takiego podatku przymierzają się jednak inne państwa. Kilka dni temu pomysł przedstawiono w Bułgarii. W wywiadzie dla tamtejszej gazety „Dneven Trud” wiceminister zdrowia Adam Persenski zaproponował, aby danina objęła produkty żywnościowe oraz napoje energetyczne zawierające dużo cukrów, soli, tłuszczów, kofeiny i tauryny. Stawka podatku wahałaby się pomiędzy 3 a 10 proc. Według rządowych szacunków ceny niezdrowych produktów wzrosłyby o więcej niż 10 proc., a budżet wzbogaciłby się o kwotę równą około 85 mln dolarów. Nad wprowadzeniem nowego podatku zastanawia się także Wielka Brytania. Pod koniec maja 2015 r. jeden z tamtejszych instytutów żywnościowych opublikował raport w którym nawołuje do opodatkowania „śmieciowego jedzenia”. Miałoby to bardzo pozytywny wpływ na zdrowie Brytyjczyków – wynika z raportu.

Śledztwo Komisji

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.