Ministerstwo Finansów poinformowało DGP, że nie prowadzi żadnych prac legislacyjnych, których skutkiem byłoby opodatkowanie „śmieciowego jedzenia”.
Do wprowadzenia takiego podatku przymierzają się jednak inne państwa. Kilka dni temu pomysł przedstawiono w Bułgarii. W wywiadzie dla tamtejszej gazety „Dneven Trud” wiceminister zdrowia Adam Persenski zaproponował, aby danina objęła produkty żywnościowe oraz napoje energetyczne zawierające dużo cukrów, soli, tłuszczów, kofeiny i tauryny. Stawka podatku wahałaby się pomiędzy 3 a 10 proc. Według rządowych szacunków ceny niezdrowych produktów wzrosłyby o więcej niż 10 proc., a budżet wzbogaciłby się o kwotę równą około 85 mln dolarów. Nad wprowadzeniem nowego podatku zastanawia się także Wielka Brytania. Pod koniec maja 2015 r. jeden z tamtejszych instytutów żywnościowych opublikował raport w którym nawołuje do opodatkowania „śmieciowego jedzenia”. Miałoby to bardzo pozytywny wpływ na zdrowie Brytyjczyków – wynika z raportu.
Śledztwo Komisji
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.