Autopromocja

184 dni w Polsce to jeszcze nie powód do opodatkowania

urząd skarbowy
Spór toczył się o to, w którym kraju podatnik ma miejsce zamieszkania. Od tego zależało, gdzie i jak powinien rozliczyć daninę od dochodówShutterStock
9 stycznia 2017

Dla ustalenia rezydencji podatkowej ważniejsze jest, w którym państwie podatnik ma centrum interesów życiowych niż to, w którym dłużej przebywa – orzekł WSA w Olsztynie.

Chodziło o Holendra, którego żona jest Polką. Mężczyzna mieszka u niej w trakcie pobytów w Polsce. Ma więc dwa stałe miejsca zamieszkania, przy czym w skali roku dłużej przebywa w Polsce (przeszło 183 dni). W Holandii ma dom i tam mieszka reszta jego rodziny: dzieci, wnuki, krewni. W Polsce nie ma żadnych nieruchomości ani inwestycji, ani nie osiąga też żadnych dochodów. Jedynym jego źródłem utrzymania są świadczenia emerytalno-rentowe z Holandii.

Spór toczył się o to, w którym kraju podatnik ma miejsce zamieszkania. Od tego zależało, gdzie i jak powinien rozliczyć daninę od dochodów. Z ustawy o PIT wynika, że osobą mającą miejsce zamieszkania na terytorium RP jest ten, kto posiada tu centrum interesów życiowych lub przebywa dłużej niż 183 dni w roku (art. 3 ust. 1a). W takiej sytuacji musi on płacić podatek od całości swoich dochodów, bez względu na to, gdzie je osiągnął.

Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu stwierdził, że miejscem zamieszkania Holendra jest Polska, skoro przebywa on tu dłużej niż 183 dni w roku.

Holender się z tym nie zgadzał. Uważał, że jego miejscem zamieszkania jest Holandia, bo tam znajduje się jego centrum interesów życiowych. Uważał, że powiązania osobiste i gospodarcze są istotniejsze niż określony w dniach okres przebywania na terenie danego państwa. W związku z tym – twierdził – podlega nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w Holandii, a w Polsce płaci podatek jedynie od uzyskanych tu dochodów.

WSA w Olsztynie przyznał rację cudzoziemcowi. Przypomniał, że gdy wewnętrzne przepisy państw pozwalają uznać daną osobę za mającą miejsce zamieszkania w obu krajach, należy odwołać się do Modelowej Konwencji OECD. Jej postanowienia znalazły wyraz w umowach o unikaniu podwójnego opodatkowania. Zgodnie z nimi pierwszeństwo przy ustalaniu rezydencji ma to, w którym kraju znajduje się centrum interesów życiowych podatnika, a nie to, w którym kraju przebywa on dłużej (patrz ramka).

WSA wyjaśnił, że kryteria kolizyjne stosuje się po kolei, a nie na zasadzie wyboru. Dlatego fiskus powinien ustalić, czy centrum interesów życiowych podatnika znajduje się w Polsce (bo tu mieszka jego żona), czy w Holandii (gdzie jest reszta rodziny i cały jego majątek). Wyrok jest nieprawomocny. 

Kolejność ustalania, który kraj pobierze podatek:

Jeżeli podatnik ma stałe miejsce zamieszkania w obu państwach, to uważa się, że zamieszkuje w tym państwie, w którym ma ośrodek interesów życiowych (ściślejsze powiązania osobiste i gospodarcze).

Jeżeli nie można ustalić, w którym państwie jest ośrodek interesów życiowych, albo podatnik nie ma stałego miejsca zamieszkania w żadnym z państw, to uważa się, że ma miejsce zamieszkania w kraju, w którym zwykle przebywa.

Jeżeli podatnik przebywa zazwyczaj w obu państwach lub nie przebywa zazwyczaj w żadnym, to uważa się, że ma miejsce zamieszkania w państwie, którego jest obywatelem.

Jeżeli osoba jest obywatelem obu państw lub nie jest obywatelem żadnego z nich, to organy tych państw rozstrzygają tę kwestię w drodze wzajemnego porozumienia. 

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Olsztynie z 20 grudnia 2016 r., sygn. akt I SA/Ol 272/16

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.