Fiskus traci setki milionów złotych na tym, że nie potrafi zwalczać szarej strefy handlu w sieci – alarmuje NIK w swoim najnowszym raporcie.
Zdaniem kontrolerów przedsiębiorcy z dziecinną łatwością unikają opodatkowania, gdyż urzędy skarbowe i celne nie potrafią ich kontrolować. NIK odkryła, że podległe resortowi finansów urzędy nie wypracowały wspólnej metody sprawdzania e-sklepów oraz e-usług. Kontrole były przypadkowe. Nie istniał żaden system wyznaczania, przeszukiwania i monitorowania e-gospodarki. – Osoba prowadząca klasyczny sklep np. z artykułami spożywczymi musi liczyć się z dziesiątkami kontroli. Dużo prościej jest prowadzić ten sam sklep w internecie i realizować jedynie zamówienia. Kto mnie skontroluje, ile kilogramów pasztetu sprzedałem? – tłumaczy jeden z handlarzy.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
