Większa ochrona wierzycieli przed finansowymi obciążeniami jest możliwa. Wszystko dzięki możliwości obniżenia dochodu oraz szybszej korekty VAT.
Platforma Obywatelska ma nowy pomysł na rozwiązanie problemu zatorów płatniczych. Po upływie 30-dniowego terminu płatności dłużnik miałby obowiązek podwyższyć podstawę opodatkowania (albo zmniejszyć stratę) o uwzględnioną w kosztach niezapłaconą należność netto, a wierzyciel – prawo do obniżenia podstawy opodatkowania (albo zwiększenia straty) o tę samą kwotę. Korzystając z tej możliwości, wierzyciel musiałby poinformować urząd skarbowy o niesolidnym kontrahencie. Z kolei w VAT skrócony do 30 dni miałby być okres, po upływie którego podatnik może korzystać z ulgi na złe długi. Dziś jest to uzależnione od uznania wierzytelności za nieściągalną, co następuje, jeśli od terminu płatności upłynęło 180 dni.
Dotychczas opozycja i organizacje pozarządowe jako sposób na rozładowanie zatorów płatniczych postulowały wprowadzenie kasowej metody rozliczeń z fiskusem, czyli w uproszczeniu – zapłata podatku dochodowego i VAT następowałaby dopiero po otrzymaniu należności od kontrahenta. Te pomysły ze względu na opór Ministerstwa Finansów nie miały jednak większych szans na realizację. Nie wiadomo jeszcze, jak resort odniesie się do propozycji PO. MF poinformowało DGP, że nie chce komentować projektu na tak wczesnym etapie. Zdaniem ekspertów podatkowych projektowane rozwiązania mimo wad mogłyby odnieść pozytywny skutek.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.