Autopromocja

Świąder: Urzędnicy mniej przyjaźni niż komisja

Bogdan Świąder
Bogdan ŚwiąderDGP / Bartłomiej Molga
9 grudnia 2011

Komisja Przyjazne Państwo kończy działalność. W zamian rząd proponuje nam pełnomocnika do spraw deregulacji. Ma on kontynuować po części prace komisji i dążyć do usprawnienia polityki deregulacyjnej.

To, co piękne, szybko mija. Prawda ta szczególnie sprawdza się w realiach sceny politycznej. Działająca od kilku lat komisja sejmowa Przyjazne Państwo ma zostać zlikwidowana. Utworzona w poprzedniej kadencji Sejmu, dzielnie walczyła z absurdalnymi przepisami. Pełniła rolę służebną wobec obywateli, podejmując inicjatywę legislacyjną z korzyścią dla przedsiębiorców i zwykłych podatników. To dzięki niej podatnicy korzystający z ulgi internetowej nie muszą już starać się o fakturę, a przedsiębiorcy nie są obarczeni 30-proc. sankcją VAT.

Była to więc wielce pożyteczna instytucja, która przeciwdziałała nadmiernej biurokratyzacji. Jej funkcje po części przejmie pełnomocnik rządu do spraw deregulacji i bliżej niedookreślona nowa komisja sejmowa. Mam jednak poważne obawy, czy sami urzędnicy są w stanie deregulować gospodarkę. Tak jak bogaty nigdy nie zrozumie obaw biedaka, tak urzędnik nie pojmie zamysłów przedsiębiorcy. A tym bardziej codziennych barier, z którymi musi się on borykać.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.