Autopromocja

Ordynacja podatkowa: Coraz więcej kar w podatkach

Podatki
Z przygotowanego przez Ministerstwo Finansów projektu nowelizacji ordynacji podatkowej wynika, że kary porządkowe będą mogły być nakładane także na osoby uprawnione do reprezentacji ShutterStock
15 stycznia 2015

Urzędnicy skarbowi będą mogli karać członków zarządu i wspólników, jeżeli ci utrudnią im czynności. Zapłacą też biura rachunkowe

Z przygotowanego przez Ministerstwo Finansów projektu nowelizacji ordynacji podatkowej wynika, że kary porządkowe będą mogły być nakładane także na osoby uprawnione do reprezentacji lub prowadzenia spraw osób prawnych i spółek niemających osobowości prawnej. W 2015 r. wysokość takiej kary to maksymalnie 2800 zł.

Projekt zakłada także nowe sankcje, m.in. dla biur rachunkowych za nieprzedstawienia ksiąg lub dokumentów w terminie wyznaczonym przez urząd. Będzie też kara za zwłokę w dostarczeniu tłumaczenia dokumentu z języka obcego na polski. Wiąże się to z nałożeniem na podatników obowiązku takiego tłumaczenia na własny koszt.

Resort finansów chce, aby nowe przepisy weszły w życie już 1 czerwca tego roku.

Zdaniem doradcy podatkowego Marka Kwietko-Bębnowskiego, rozszerzenie zakresu stosowania kar porządkowych nie wpłynie ani na wzrost świadomości obywatelskiej podatników, ani na przywrócenie zaufania do organów podatkowych. Ekspert przypomina, że już teraz art. 83 par. 1 kodeksu karnego skarbowego (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 186 ze zm.) przewiduje grzywnę m.in. za udaremnianie lub utrudnianie wykonywania czynności służbowych w toku czynności sprawdzających, kontroli podatkowej i kontroli skarbowej, polegające np. na nieokazaniu dokumentu lub księgi podatkowej.

– Powielanie podobnych przepisów karnych w ordynacji podatkowej jest złym rozwiązaniem – komentuje ekspert.

Według Tomasz Pastuszka z kancelarii Chmielniak Adwokaci największe kontrowersje budzi pomysł przerzucenia na podatników obowiązku ponoszenia kosztów tłumaczenia dokumentacji. – Istnieje realna obawa, że za usprawnienie postępowania podatkowego przyjdzie zapłacić podatnikom nieproporcjonalnie wysoką cenę – obawia się ekspert.

Marek Kwietko-Bębnowski wskazuje, że problemem może być też brak w polskim systemie prawa jednolitej nomenklatury dotyczącej tłumaczeń dokumentów. – Nie wiadomo, co należy rozumieć np. przez wiarygodne, uwierzytelnione czy poświadczone tłumaczenie – zauważa. Dodaje, że w innych ustawach używa się pojęcia „tłumaczenia sporządzonego przez tłumacza przysięgłego” oraz „tłumaczenia przysięgłego”. Skoro w projekcie nowelizacji ordynacji nie ma takiego wskazania, to podatnicy nie powinni ponosić jakichkolwiek negatywnych konsekwencji.

– Każde tłumaczenie, nawet całkowicie nieprofesjonalne, powinno spełniać wymóg wynikający z nowego przepisu – uważa ekspert.

Zwraca jednak uwagę, że co innego może wynikać z orzecznictwa. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 21 sierpnia 2012 r. (sygn. akt II FSK 108/11), dotyczącym kontroli skarbowej, uznał, że kontrolowany ma obowiązek przedstawienia tłumaczenia przysięgłego dokumentów. – Dlatego warto byłoby usunąć tę niejednoznaczność z projektowanych przepisów, zanim zostaną uchwalone – uważa ekspert.

Etap legislacyjny

Projekt nowelizacji ordynacji podatkowej – czeka na rozpatrzenie przez rząd

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.