Od tygodnia Krajowa Informacja Podatkowa (KIP) nagrywa rozmowy telefoniczne prowadzone z podatnikami. Mechanizm jest identyczny jak przy rozmowach z bankami czy firmami ubezpieczeniowymi.
– Nagrania przyczynią się do podniesienia bezpieczeństwa klientów KIP oraz podniesienia jakości udzielanych odpowiedzi – mówiła 1 czerwca Wiesława Dróżdż z Ministerstwa Finansów.
Pojawia się jednak pytanie, kogo te nagrania mają chronić – podatników czy urzędników KIP? Wychodzi na to, że raczej tych drugich. Z informacji, które uzyskaliśmy w Ministerstwie Finansów, wynika bowiem, że jeśli podatnik nie wyrazi zgody na nagranie rozmowy, nie otrzyma odpowiedzi i będzie musiał się rozłączyć.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.