Już nie tylko celebryci, ale także blogerzy czy przedstawiciele samorządu studenckiego otrzymują prezenty od firm szukających nowych form reklamy. Są to ubrania, buty, telefony, laptopy czy biżuteria.
Firmy liczą na to, że popularna w jakimś środowisku osoba będzie używać ich produktów na co dzień (co jej fani zobaczą i będą chcieli naśladować) lub wspomni o nich na blogu (najlepiej życzliwie). Ma to spowodować wzrost sprzedaży tych towarów. Wszystko działa bez zarzutu dopóty, dopóki opinie o produktach są pozytywne.
Konsekwencje sporu
O tym, co się dzieje, gdy przekazujący towary jest niezadowolony ze współpracy, przekonała się jedna z blogerek modowych. Kiedy między nią a sklepem doszło do nieporozumienia, butik przekazał do urzędu skarbowego donos zawierający listę towarów, które od niego otrzymała. Poprosił, by fiskus skontrolował, czy otrzymane darowizny blogerka wykazała w swoim PIT.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.