Internauta, który np. za pośrednictwem kanału Youtube apeluje o finansowe wsparcie na platformie crowdfundingowej powinien rozliczyć pieniądze z fiskusem. Jeśli oszuka darczyńców, to nie będą oni pozbawieni ochrony prawnej.
Podczas surfowania po internecie często spotykamy się z apelami o materialne wsparcie konkretnej sprawy. Czasem o pieniądze prosi np. fundacja pomagająca osobom starszym, bądź rodzice ciężko chorych dzieci. Może to być też lekkoatleta, którego opuścili sponsorzy, a chce aby jego wyjazd na zawody doszedł do skutku. Mogą to być nawet muzycy, którzy nie mają za co wydać nowej płyty, a nie mielibyśmy nic przeciwko jej posłuchaniu. Takie zbiórki określa się jako „finansowanie społecznościowe”, albo „crowdfunding”. Wbrew przeświadczeniu wielu internautów wiążą się z nimi konkretne obowiązki podatkowe i prawne.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
