Autopromocja

"Na wspólny dla Unii Europejskiej podatek jeszcze długo poczekamy"

Mikołaj Woźniak, menedżer w dziale prawno-podatkowym PwC
Mikołaj Woźniak, menedżer w dziale prawno-podatkowym PwCDGP
24 listopada 2010

Od dłuższego czasu pojawiają się głosy wskazujące na konieczność zasilenia budżetu Unii Europejskiej przez wprowadzenie tzw. podatku europejskiego, który miałby postać opłaty lotniczej czy też podatku od transakcji finansowych. Jaki efekt mogą przynieść takie rozwiązania?

Na tym etapie nieznane są szczegóły tych pomysłów, ale nie da się ukryć, że te działania wydają się nakierowane na szukanie dodatkowych funduszy w kieszeniach obywateli. Można się spodziewać, że koszt podatku w ostateczności poniosą konsumenci w postaci podwyższonych cen.

Za opłatą lotniczą przemawia to, że jest to w pewnym stopniu opodatkowanie korzyści, które daje bycie obywatelem Unii Europejskiej, takich jak możliwość swobodnego podróżowania oraz zmniejszenie kosztów podróży i obowiązków administracyjnych (brak konieczności posiadania paszportu lub wizy podczas podróży wewnątrz Unii Europejskiej). Z kolei niektórzy politycy wierzą, że podatek od transakcji finansowych nie spowoduje utraty poparcia obywateli, gdyż będzie mógł być przedstawiony jako opodatkowanie podmiotów, które wywołały kryzys finansowy. Oczywiście długo można na te tematy polemizować, a zapewne pojawią się jeszcze dodatkowe wątpliwości, gdy zostaną zaprezentowane założenia dotyczące rozważanych obciążeń.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.