Autopromocja

Play ma już 11 mln abonentów i depcze po piętach Plusowi

telefon, płatności mobilne,
Opublikowane właśnie dane dotyczące przenoszenia numerów potwierdzają silną pozycję Playa na rynku telefonii komórkowej. ShutterStock
26 maja 2014

Sieć komórkowa, której początkowo nie wróżono wielkiego sukcesu, zdobyła już niemal 11 mln abonentów i depcze po piętach Plusowi. W dodatku przejmuje więcej niż co drugiego klienta odchodzącego z innych sieci.

1794917-play.jpg
Play

Opublikowane właśnie dane dotyczące przenoszenia numerów potwierdzają silną pozycję Playa na rynku telefonii komórkowej. Już pięć lat z rzędu właśnie tego operatora wybiera więcej niż co drugi klient odchodzący od konkurentów. W końcu marca miał już ponad 10,9 mln kart SIM. Z usług wyprzedzającego go Plusa, zajmującego obecnie trzecie miejsce pod względem liczby użytkowników, korzysta 13,9 mln osób. Zdaniem prezesa P4 Joergena Bang-Jensena, dzięki rosnącej bazie klientów Play jest najszybciej rozwijającym się telekomem w Polsce.

Potwierdzają to wyniki, które P4 opublikował w piątek. Przychody operatora w I kw. 2014 r. wyniosły 986 mln zł i były o 13 proc. wyższe niż przed rokiem. Spółka poinformowała też, że w ciągu 12 miesięcy (do 31 marca 2014 r.) jej przychody z usług detalicznych wyniosły 3,056 mln zł, co oznacza wzrost o 21 proc. w porównaniu z 12-miesięcznym okresem zakończonym 31 marca 2013 r. Operator zwiększył też liczbę klientów abonamentowych – do 45 proc. w I kw. 2014 r. w porównaniu z 44,1 proc. w I kw. 2013 r. i 44,4 proc. w IV kw. 2013 r. Ponad 73 proc. nowych klientów sieci podpisywało umowy z operatorem, pozostali wybierali ofertę pre-paid.

– Pierwszy kwartał 2014 r. przyniósł wiele istotnych wydarzeń dla Playa, m.in. znaczący sukces emisji obligacji oraz nową umowę o współdzielenie sieci z T-Mobile. Ponadto w tym kwartale świętowaliśmy pięć pełnych lat nieprzerwanej dominacji na rynku MNP (przenoszenia numerów – red.). Jednak, co najważniejsze, Play nadal osiąga bardzo dobre wyniki finansowe, zwiększając przychody z usług detalicznych o 21 proc. rok do roku oraz odnotowując marżę EBITDA na poziomie 24 proc. – powiedział Bang-Jensen. Dodał jednak, że w 2014 r. spodziewa się spadku dynamiki przyrostu liczby użytkowników.

Z tą opinią zgadza się Witold Tomaszewski z branżowego portalu Telepolis.pl. – Play pod względem liczby klientów zaczyna dorównywać wielkiej trójce (T-Mobile, Orange, Plus – red.), więc dynamika wzrostu będzie spadać. Powstaje pytanie, jak bardzo ten zupełnie naturalny proces da się spowolnić. Jak długo da się funkcjonować w świadomości jako „challenger”? – pyta Tomaszewski. Jego zdaniem może to być coraz trudniejsze w czasach, w których klienci częściej rozglądają się za kompleksowymi rozwiązaniami, gdy jedną fakturą chcą płacić nie tylko za usługi mobilne, lecz także stacjonarne czy telewizję. A tego w Playu nie ma. – Warto zauważyć, że P4 jest pewny siebie i stawia tylko na organiczny wzrost podstawowego biznesu. Nie wchodzi np. w sprzedaż usług bankowych czy energii. Tymczasem im więcej usług od jednego podmiotu, tym większa lojalność klientów – wyjaśnia Tomaszewski.

Inna sprawa, że w świadomości klientów Play nadal funkcjonuje jako rynkowy destruktor. – Dzieje się tak głównie dzięki świetnemu, dynamicznemu marketingowi i dużej swobodzie działania całej organizacji, która jest znacznie mniej zbiurokratyzowana niż w przypadku trzech największych operatorów. To właśnie sprawia, że P4 pozyskuje ciągle najwięcej klientów, zarówno jeżeli chodzi o całkowity przyrost bazy netto, jak i patrząc na przenoszenie numerów – uważa Tomaszewski. Dodaje jednak, że pod względem oferty P4 nie wyróżnia się już tak, jak jeszcze kilka lat temu. – Ma ofertę porównywalną do rywali, choć ciągle znacznie lepiej opakowaną – mówi ekspert.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.