Siudaj: Bójcie się, telekomy. Idzie regulacja

Marek Siudaj
Marek Siudaj kierownik działu branże i firmyDGP / fot. Bartlomiej Molga
24 września 2013

Wyobraźcie sobie, że idziecie do salonu motoryzacyjnego i kupujecie auto, szybkie i dynamiczne. Wsiadacie, uruchamiacie silnik i... nic. Idziecie z pretensją do dealera, a ten pyta, czy jesteście w stanie auto popchnąć. W dobrej wierze sprawdzacie i rzeczywiście – auto przemieściło się o 10 cm. „W takim razie wszystko w porządku – mówi dealer – warunki umowy zostały dotrzymane, jeśli auto tylko się poruszy”.

Tak z punktu widzenia użytkownika internetu wygląda sytuacja, kiedy kupuje dostęp do sieci o prędkości 20 Mb/s, a w praktyce ma zapewnienie, że przepływ danych wyniesie 8Kb/s. Internet o takiej prędkości jest równie niezdatny do użytku jak ów samochód, który trzeba popchnąć.

Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.