Wyobraźcie sobie, że idziecie do salonu motoryzacyjnego i kupujecie auto, szybkie i dynamiczne. Wsiadacie, uruchamiacie silnik i... nic. Idziecie z pretensją do dealera, a ten pyta, czy jesteście w stanie auto popchnąć. W dobrej wierze sprawdzacie i rzeczywiście – auto przemieściło się o 10 cm. „W takim razie wszystko w porządku – mówi dealer – warunki umowy zostały dotrzymane, jeśli auto tylko się poruszy”.
Tak z punktu widzenia użytkownika internetu wygląda sytuacja, kiedy kupuje dostęp do sieci o prędkości 20 Mb/s, a w praktyce ma zapewnienie, że przepływ danych wyniesie 8Kb/s. Internet o takiej prędkości jest równie niezdatny do użytku jak ów samochód, który trzeba popchnąć.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.