Na pierwszej produkcji zarobili 70 centów. Dziś gry T-Bull są pobierane 140 tys. razy dziennie. Było ich dwóch. Początkowo połączyła ich kobieta – siostra Grzegorza Zwolińskiego i kilka lat temu także dziewczyna Damiana Fijałkowskiego.
– O tym, że chcę robić gry, wiedziałem od zawsze. Nie mogło być inaczej, skoro odkąd byłem małym dzieckiem, grywałem we wszystko, co się dało. Miałem 19 tys. godzin spędzonych nad „World of Warcraft”! Tak więc moje studia we Włoszech na akademii sztuk pięknych były też podyktowane tym, by po ich ukończeniu móc zająć się grafiką w grach – opowiada Zwoliński.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)