Cyfryzacja nie musi oznaczać wzrostu bezrobocia. Kto powinien się bać sztucznej inteligencji?

technologia, sztuczna inteligencja, roboty
„The Future of Jobs” stawia śmiałe tezy: ponad połowa wszystkich pracowników będzie wymagała znacznego podniesienia kwalifikacji, przy czym co dziesiątego z nich trzeba będzie szkolić ponad rokShutterStock
30 marca 2019

Już co piąty Polak sądzi, że w ciągu 10 lat straci pracę przez cyfrową konkurencję. Czy robimy cokolwiek, by się przygotować na taką sytuację?

4184710-magazyn-dgp.png
Magazyn DGP

Jednym z ostatnich mocnych akordów w dyskusji „człowiek kontra maszyna”, która przetacza się przez ekonomiczny świat, jest raport „The Future of Jobs” opublikowany przy okazji World Economic Forum (WEF) jesienią 2018 r. Jego autorzy przekonują, że przemiany zachodzące w gospodarce z powodu czwartej rewolucji przemysłowej (cyfrowej), w połączeniu ze zmianami demograficznymi, całkowicie odmienią modele biznesowe – a to z kolei wywoła burzę na rynku pracy. Pojawią się nowe zawody, a stare będą zanikały. Zmieni się zestaw umiejętności, jakich pracodawcy będą szukać u pracowników. Przemysł 4.0 z charakterystycznymi dla siebie terminami, jak chmura, blockchain, internet rzeczy, uczenie maszynowe czy – nazwa brzmiąca nieco jak z literatury SF – systemy cyberfizyczne, oparte na inteligentnych maszynach, komunikujących się ze sobą i podejmujących autonomiczne decyzje przy niewielkim zaangażowaniu ludzi, nie będzie potrzebował pracowników stojących przy taśmie i dokręcających śrubki.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.