Autopromocja

Roboty zastąpią pracowników? Apokaliptyczne wizje coraz mniej prawdopodobne

Roboty zastąpią pracowników? Apokaliptyczne wizje coraz mniej prawdopodobne
Media
20 grudnia 2018

Automatyzacja rynku pracy to pewnik. Pierwsze prognozy dotyczące tego, jak szybko rynek pracy zmienią roboty i sztuczna inteligencja były mocno niedoszacowane. Najnowsze dane wskazują, że nawet 75 proc. zawodów, które będą wykonywane za 10 lat, jest dla nas jeszcze nieznanych, a do 2030 roku nowe technologie i roboty będą obecne już prawie w każdej dziedzinie życia.

Zmienia się także nastawienie do zagadnienia automatyzacji rynku pracy. Początkowe obawy, zastępują nadzieje. Dalej eksperci szacują, że sztuczna inteligencja, roboty i urządzenia cyfrowe zastąpią jedną piątą pracowników zatrudnionych w pełnym wymiarze godzin. Według McKinsey Global Institute już do 2030 roku roboty przejmą nawet ok. 800 mln miejsc pracy. W tej chwili, według szacunków OECD, w krajach wspólnoty zagrożonych jest 14 proc. miejsc pracy.

– podkreślał w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Jean-François Fallacher, prezes Orange Polska.

Zautomatyzowane mogą zostać przede wszystkim zawody oparte na przewidywalnych czynnościach – zarówno fizycznych (np. pakowanie, spawanie, załadunek, przygotowanie posiłków), jak i umysłowych (np. zbieranie i analiza danych, wypełnianie formularzy, generowanie faktur, uzupełnianie i przetwarzanie danych). Te prace częściej wykonują pracownicy z niższym wykształceniem i statystycznie częściej mężczyźni niż kobiety. Potwierdza to raport Białego Domu, który na bieżąco monitoruje skutki zmian w zakresie postępującej automatyzacji pracy. Zdaniem amerykańskiej administracji negatywnych skutków doświadczą przede wszystkim pracownicy o zarobkach poniżej 20 dolarów za godzinę i ludzie, którzy nie skończyli szkoły średniej. Boston Consulting Group przewiduje, że do roku 2025 koszty operacyjne robota-spawacza spadną poniżej dwóch dolarów za godzinę. Wynagrodzenie spawacza wynosi dzisiaj w USA 25 dolarów za godzinę.

Ale postępująca automatyzacja i robotyzacja pracy to nie tylko przegrani. Wspomniany już raport Białego Domu wspomina, że aby zneutralizować trend należy wspierać edukację w zakresie nauk technicznych i inżynieryjnych, a także te sektory, które opierają się na twórczym myśleniu, którego roboty jeszcze przez długi czas się nie nauczą. Potwierdzają to obserwacje firmy doradczej PwC, która zidentyfikowała „przegranych” w związku z robotyzacją, ale także „wygranych”. O ile największe straty odnotują takie gałęzie gospodarki jak produkcja, transport i administracja publiczna, o tyle zyskają przede wszystkim usługi zdrowotne naukowe, techniczne a także edukacja. W 2015 roku eksperci ze Światowego Forum Ekonomicznego opracowali listę kluczowych kompetencji pracowniczych w 2015 i 2020 roku. W przededniu finału tej prognozy można powiedzieć, że zasadniczo się ona sprawdziła. Ci, którzy pięć lat temu postawili na wzmacnianie kompetencji miękkich, krytycznego myślenia, kompleksowego rozwiązania problemów i inteligencji emocjonalnej zdecydowanie łatwiej odnajdą się na nowym rynku pracy. W tym samym tonie wypowiadają się eksperci McKinsey. Jak czytamy w raporcie „Ramię w ramię z robotem. Jak wykorzystać potencjał automatyzacji w Polsce”: „Na rynku pracy przyszłości kluczowymi kompetencjami będą umiejętności miękkie, takie jak kreatywność, praca w zespole, empatia, krytyczne myślenie, rozwiązywanie problemów i wykorzystanie wiedzy technicznej przy pomocy technologii. To umiejętności, które można wykorzystywać w wielu różnych zawodach, niezwiązane z jednym sektorem. Dziś poczucie bezpieczeństwa daje pracownikom najczęściej zatrudnienie na konkretnym stanowisku. W przyszłości gwarantem bezpieczeństwa będzie raczej posiadanie pożądanych na rynku umiejętności”

– przekonuje Fallacher w rozmowie z Newserią.

Eksperci przewidują, że w Wielkiej Brytanii zysk netto tych zmian będzie najprawdopodobniej neutralny. Oznacza to, że liczba zlikwidowanych miejsc pracy będzie podobna do tych nowoutworzonych. Zdaniem Światowego Forum Ekonomicznego w skali globalnej automatyzacja i robotyzacja spowoduje likwidację 75 milionów miejsc pracy, ale stworzy133 miliony nowych. Raport potwierdza stanowisko Amerykanów – rząd powinien inwestować więcej w naukę, technologię, inżynierię i matematykę, ale także w sztukę i wzornictwo, aby wspierać innowacje. To także „wzmacnianie siatki bezpieczeństwa” dla tych, którym może być trudno odnaleźć się w nowym, na wskroś technologicznym świecie. 

Automatyzacja rynku pracy to jednak przede wszystkim korzyści dla gospodarki. Zdaniem ekspertów McKinsey dzięki automatyzacji i wynikającemu z niej wzrostowi produktywności w 2030 r. PKB Polski może być wyższy aż o 15 proc. Natomiast średni roczny wzrost gospodarczy w latach 2020-2030 może być wyższy o ponad 1 pkt proc.

– takie przykłady zastosowania robotyzacji w Orange Polska wymienia prezes firmyJean-François Fallacher w wywiadzie dla Newserii.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Artykuł partnerski

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.