Współpraca z FBI, blokowanie użytkowników, wyciszanie dyskusji o COVID-19 – to tylko niektóre z grzechów poprzedniego zarządu, które chce pokazać miliarder.
- Każda federalna agencja, jaką możemy sobie wyobrazić, mogła zażądać dostępu do danych Twittera - uważa Matt Taibbi, jeden z kilkorga dziennikarzy, którzy od miesiąca przekopują się przez wewnętrzne dokumenty spółki. Wszystko za zgodą Elona Muska, który chce udowodnić, jakie poważne problemy miała platforma, zanim ją przejął. Sęk w tym, że odkąd jest u władzy, wpływ na Twittera zyskały już nie tylko amerykańskie służby, lecz także Saudyjczycy, a sam serwis bywa uznawany za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.