Po wykonaniu umowy firmy muszą kasować dane – uważają UODO i sądy. Przedsiębiorcy zaś boją się, że nie będą mogli się bronić przed roszczeniami konsumentów.
Na potrzeby realizacji umowy z klientem firma musi przetwarzać jego dane osobowe. Nie chodzi tylko o samo imię i nazwisko czy adres dostawy. Banki przechowują historię transakcji, wypożyczalnia samochodów nie tylko dokładne godziny, ale czasem nawet trasę przejazdu, sklep internetowy potwierdzenia dostawy towaru. Zazwyczaj nie budzi to większych wątpliwości (może poza zakresem danych uznawanych za niezbędne), nie wymaga nawet zgody klienta, bo podstawa prawna wynika wprost z RODO. Co jednak z tymi danymi, gdy kontrakt ustanie? Tu zaczynają się problemy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.