Gmina wystawiła mi faktury za użytkowanie lokalu bez umowy od lipca do grudnia (umowa najmu wygasła w czerwcu 2020 r.), a następnie pozwała mnie do sądu o zapłatę prawie 20 tys. zł. Nie zgodziłem się zapłacić tych faktur, bo moim zdaniem gmina, powołując się na tzw. kary umowne za użytkowanie lokalu, co było wpisane w umowie najmu, niesłusznie żąda za każdy miesiąc podwójnej stawki czynszu. Czy jest to prawnie możliwe? Czy można to negocjować?
Jak wynika z art. 659 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) przez umowę najmu wynajmujący zobowiązuje się oddać najemcy rzecz do używania przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a najemca zobowiązuje się płacić wynajmującemu umówiony czynsz. Zapewne więc przedsiębiorcę z gminą łączyła powyższa umowa najmu, która wygasła w czerwcu 2020 r. Wójt, jako reprezentant gminy w stosunkach cywilnoprawnych (lub odpowiednio burmistrz miasta), jest władny kształtować warunki tego typu umów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.