Za mało eko w eko, czyli jak odróżnić autentyczne działania przedsiębiorców od marketingowej iluzji

zrównoważony rozwój ekologia klimat
zrównoważony rozwój ekologia klimatShutterStock
1 października 2024

Coraz więcej producentów przywiązuje dużą wagę do znaczenia ochrony środowiska w procesie powstawania czy dostawy produktów. Zdarza się jednak, że ich zapewnienia dotyczące ekologiczności produktów mijają się z prawdą lub – mimo dołożenia należytej staranności – nie mają stosownych danych, badań i certyfikatów, które pozwalają na weryfikację składanych oświadczeń. To rodzi ryzyko uznania ich działań za greenwashing, czasami zwany bardziej dobitnie ekościemą. Jak więc skutecznie podkreślać ekologiczne atuty przedsiębiorstwa, nie narażając się jednocześnie na ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd?

Zjawisko greenwashingu do tej pory nie doczekało się definicji prawnej. Słowo pochodzi od dwóch angielskich słów: green (zielony) i whitewashing (wybielanie lub mydlenie oczu). Oznacza wszelkiego rodzaju praktyki marketingowe, które mają wywołać u konsumentów mylne wrażenie, że dany produkt jest ekologiczny, przyjazny dla środowiska lub nie ma na nie negatywnego wpływu.

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.