Zrobię wszystko, aby w nowym roku pacjent czuł się bezpiecznie – zapowiedział wczoraj minister Bartosz Arłukowicz. Na spełnienie obietnicy, ma mało czasu, bo wszystko wskazuje na to, że po sylwestrze czeka nas kilka niemiłych niespodzianek.
Chorzy do lekarza dostaną się tradycyjnie, czyli po odstaniu krótszej (rzadko) czy dłużej (częściej) kolejki. Ale mogą mieć problem z otrzymaniem recepty uprawniającej do leków ze zniżką. Powód? Środowisko lekarzy jest wzburzone obowiązkiem sprawdzania, czy pacjent jest ubezpieczony i zapowiedziało protest: nie będzie wystawiać takich recept. A różnica w cenach leków jest spora – za insulinę refundowaną płaci się ok. 12 zł. Bez zniżki trzeba wyłożyć ok. 130 zł. Popularny antybiotyk na receptę z dopłatą to wydatek 20 zł. Bez dopłaty – przynajmniej dwa razy więcej.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)