Nowy minister zdrowia, nawet jeżeli ma własną wizję zmian w systemie lecznictwa, został sprowadzony do roli kontynuatora prac swojej poprzedniczki. Na razie. Wciąż może bowiem walczyć o niezależność.
W tym tygodniu Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia, po raz pierwszy przedstawił w Sejmie zamierzenia resortu na kolejne lata kadencji. Efekt – wiele słusznych słów. Ale gdy się je skreśli – mało konkretów. Pewne jest to, że w przyszłym roku resort rozpocznie kolejną ofensywę ustawową projektami pozostawionymi przez Ewę Kopacz, obecnego marszałka Sejmu. Na pierwszy ogień pójdzie zapewne ustawa o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych. I słusznie – pracę nad nią toczą się od kilku lat. Do tej pory nie udało się jej wypchnąć poza mury resortu. Jeżeli projekt przejdzie pozytywnie konsultacje, zostanie przyjęty przez rząd, a Sejm uchwali ustawę, będzie to dobra wróżba dla kolejnych.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
