Autopromocja

Szpitale na bakier z prawem pracy. Chcą oszędzać i zapewniać całodobową opiekę

5 marca 2013

O ile do niedawna główną przyczyną naruszeń w czasie pracy w zakładach opieki zdrowotnej był brak lekarzy i problemy z obsadą dyżurów medycznych, obecnie jest nią poszukiwanie oszczędności. Niedofinansowane przez NFZ jednostki próbują poprawić wyniki finansowe, tnąc koszty osobowe. W efekcie zatrudniają zbyt mało personelu, a chcąc zapewnić pacjentom całodobową opiekę, omijają przepisy prawa.

W ubiegłym roku tylko małopolska inspekcja pracy skontrolowała 30 publicznych i niepublicznych placówek medycznych. Nieprawidłowości wykryła we wszystkich wizytowanych podmiotach. W efekcie skierowano dwa zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Najczęstszą nieprawidłowością były naruszenia norm czasu pracy. Stwierdzono je prawie w co drugim kontrolowanym zakładzie. 43 proc. pracodawców nie zapewniało pracownikom odpoczynku dobowego, a 10 proc. – tygodniowego. W jednym ze szpitali lekarz świadczył pracę i pełnił dyżury medyczne nieprzerwanie przez prawie 80 godzin. W innym zakładzie pielęgniarki bloku operacyjnego były do dyspozycji pracodawcy nieprzerwanie przez 127 godzin i 45 minut. W tym czasie pozostawały w gotowości do pracy i teoretycznie mogły odpoczywać w domu, ale także wtedy były wzywane do swoich obowiązków.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.