W pierwszym tygodniu walki z pandemią i akcji „zostań w domu” do centrów krwiodawstwa zgłosiło się nawet o 50 proc. dawców mniej. Na razie jednak sytuacja jest pod kontrolą.
Jak nam mówi Bartosz Szutkiewicz z Centrum Krwiodawstwa w Białymstoku, w porównaniu z sytuacją sprzed epidemii liczba dawców spadała o 30–50 proc. Podobnie jest w Olsztynie. W Łodzi, gdzie każdego dnia zgłaszało się średnio 200 osób, przychodzi ledwie 50. Ale choć szpitale sygnalizują dziś mniejsze potrzeby, jeśli chodzi o krew, nie oznacza to, że przestała być ona potrzebna – czekają na nią chorzy przewlekle, z nowotworami czy pacjenci po wypadkach.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.