Zdrowie znów przestało się liczyć [OPINIA]

Klara Klinger
Klara KlingerDGP
25 lutego 2019

Jeżeli ktoś jeszcze miał złudzenia, że ochrona zdrowia stanie się priorytetem politycznym, po weekendowej konwencji Prawa i Sprawiedliwości chyba już ich nie ma. Prezes Jarosław Kaczyński jakby zapomniał, że jeszcze przed wyborami sam dostrzegał problemy systemu.

 Teraz uważa, że wprowadzenie e-recepty (sic!) i leków dla seniorów stało się panaceum na wszystkie dolegliwości. Sprawa jest o tyle przykra, że pewne nadzieje zostały rozbudzone przez premiera Mateusza Morawieckiego podczas jego exposé. „Pierwszym arcyważnym zadaniem dla tego rządu jest służba zdrowia” – mówił premier, a nawet żartował, że nie dopuści to tego, żeby Polacy chorowali na serce, no chyba tylko z miłości. Większość ekspertów reagowała wtedy z pewnym niedowierzaniem. Jak widać – słusznie. Cały kłopot polega na tym, że pomimo propagandy sukcesu i ciągłego piarowego zapewniania, że jest więcej pieniędzy na ochronę zdrowia, jakoś dziwnym trafem tak dużego rozgoryczenia jeszcze nie było.

Pozostało 81% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.