Kolej obawia się fali upadłości wykonawców. Powód – od 2010 r. kluczowe kontrakty infrastrukturalne zawierała z cenami 40–50 proc. poniżej kosztorysów. Np. dla dziewięciu kontraktów na przebudowę linii E30 z Jaworzna do Rzeszowa łączna wartość kosztorysowa wynosiła 6 mld zł, ale spółka PKP Polskie Linie Kolejowe podpisała umowy o wartości tylko 3,7 mld zł.
Odcinek Kraków – Krzeszowice konsorcjum Przedsiębiorstwo Napraw Infrastruktury wygrało z ceną 296 mln zł, o ponad połowę niższą od inwestorskich szacunków opiewających na 601 mln zł. Efekt: PNI ogłosiło upadłość. Specjaliści nie mają wątpliwości, takie są konsekwencje wyboru wykonawców wyłącznie na podstawie oferowanej ceny.
A PKP PLK wcale oszczędzać nie muszą. Problem jest odwrotny, kolej musi do 2015 r. sprawnie wydać jak najwięcej pieniędzy z budżetu UE 2007–2013. Z planowanych 21 mld zł kolejarze zakontraktowali 55 proc., a faktycznie wydali dotąd 12 proc. Jeśli kolej nie rozliczy się do końca 2015 r., pieniądze przepadną.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.