Wykonawca deklaruje: nowy odcinek przejezdny już we wrześniu. Na razie A4 ma 594 km. Jesienią, kiedy przybędzie fragment z Tarnowa do Dębicy, osiągnie ponad 630 km. A po planowanym na połowę 2016 r. otwarciu brakującego odcinka z Rzeszowa do Jarosławia – ponad 670 km. Już pierwszy z tych wyników to rekord. Nawet trasa A2 – po dociągnięciu od strony Poznania i Warszawy do granicy z Białorusią, co nastąpi dopiero po 2020 r. – będzie miała „tylko” 623 km. A planowana długość A1 z Gdańska do granicy z Czechami (brakuje jej odcinka ze Strykowa do Pyrzowic) to 570 km.
Wyrwa w autostradzie
Dzisiaj kierowcy jadący z Krakowa na wschód muszą zjeżdżać z autostrady na węźle Tarnów Północ. Powrót na A4 w drodze do Rzeszowa jest możliwy dopiero w Dębicy. Ale budowa brakujących 35 km tego odcinka nabrała tempa: rządowy inwestor szacuje, że każdego dnia pracuje tu 850 osób i 250 maszyn budowlanych. Zaawansowanie prac przekracza 80 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.