Autopromocja

Rekompensaty za wożenie powietrza. Mało logiczne

Kierowca autobusu. Kierownica
Kierowca autobusu. KierownicaShutterStock
10 grudnia 2020

Wygląda na to, że przewoźnicy autobusowi od miesięcy zmuszeni do stosowania 50 proc. limitu pasażerów, czyli jeżdżenia z połową pustych miejsc, doczekają się wreszcie finansowej pomocy ze strony państwa. Skierowany właśnie do Sejmu rządowy projekt nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 przewiduje wprowadzenie rekompensat, które będą mogły być wypłacane nie dłużej niż do końca 2021 r.

Z dopłat będą mogli skorzystać przewoźnicy wykonujący przewozy autobusowe oraz operatorzy przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej, z wyłączeniem komunikacji miejskiej.

„W wyniku drastycznego spadku liczby pasażerów podróżujących firmy przewozowe zmuszone są do zawieszania swojej działalności w zakresie świadczenia usług przewozowych. Ograniczenia w funkcjonowaniu publicznego transportu zbiorowego oraz skala strat poniesionych przez przewoźników i operatorów przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej wskazują na konieczność podjęcia pilnych działań w zakresie pomocy finansowej, która pomoże zapobiec zaprzestaniu świadczenia przez nich usług przewozowych oraz utracie płynności finansowej w związku z epidemią choroby COVID-19” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Sęk w tym, że proponowane przepisy zakładają przekazywanie przewoźnikom pieniędzy za miesiące obowiązywania ograniczeń na poziomie kwoty dopłaty do krajowych autobusowych przewozów pasażerskich, o której mowa w art. 8a ust. 2 ustawy o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego (Dz.U. z 2018 r. poz. 295). Chodzi o refundacje za stosowanie ulg ustawowych dla uczniów i studentów (którzy notabene w wyniku wprowadzenia nauki zdalnej nie muszą dojeżdżać do szkół czy na uczelnię).

Dofinansowanie będzie przekazywane przez samorządy województwa na podstawie złożonego wniosku, a jego wysokość zostanie ustalona odrębnie za każdą z utrzymanych linii komunikacyjnych i za każdy miesiąc, w którym obowiązywały ograniczenia. Z tym, że do czasu zatwierdzenia pomocy przez Komisję Europejską, środki nie będą mogły zostać wypłacone.

Pojawia się jednak pytanie, w jaki sposób poziom dofinansowania za stosowanie ulg ustawowych ma odzwierciedlać rzeczywiste straty przewoźników zmuszonych do zabierania połowy pasażerów?

– Cieszę się, że jest wreszcie jakaś próba rekompensaty strat, które ponosimy na skutek wprowadzonych przez państwo ograniczeń, ale szczerze mówiąc, nie widzę za dużo logiki w zastosowanym mechanizmie – przyznaje jeden z przewoźników.

Liczba przewożonych uczniów zależy od charakteru danej linii. Są takie, gdzie jest ich bardzo dużo, lecz są i takie, na których jest ich bardzo mało lub nie ma ich wcale. A przecież limit pasażerów obowiązuje wszystkich przewoźników niezależnie od tego, na jakiej trasie jeżdżą. Co więcej, są firmy, które w ogóle nie stosują ulg ustawowych, nie występują więc do urzędów marszałkowskich o zwroty z tego tytułu – a przedsiębiorców tych tak samo dotykają wprowadzone przez rząd ograniczenia.

Etap legislacyjny

Projekt skierowany do Sejmu

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.