Bąk: Zamknij się!

Łukasz Bąk
Łukasz BąkDGP
18 grudnia 2015

Korzystając z okazji, że wielkimi krokami zbliżają się święta, chciałbym ostrzec was przed kupowaniem dzieciom zabawek, które: a) widzieliście w telewizji; b) one widziały w telewizji; c) szczekają, śpiewają, tańczą, mówią, czyli przejawiają jakiekolwiek formy samodzielnego życia. To po prostu wyrzucanie pieniędzy w błoto. A wierzcie mi – producenci tego całego mięciutkiego jak chmury, mieniącego się kolorami tęczy i przyjaźnie ćwierkającego szajsu nie spoczną, dopóki nie wyciągną z waszych kieszeni ostatniego grosza.

2408245-volvo.jpg
Volvo V60 CrossCountry D4 AWD

Wiem to wszystko, bo mam trójkę dzieci i co chwilę staję przed koniecznością kupienia im czegoś na urodziny, gwiazdkę, mikołaja albo wyłącznie dlatego, że któremuś wypadł ząb lub zrobiło pierwszą kupkę do nocnika. I przy takich okazjach udało mi się popełnić mnóstwo zakupowych błędów. Rok temu chciałem spełnić marzenie sześcioletniej córki i sprezentowałem jej stwora, którego nazwa przypomina dźwięki, jakie wydaje z siebie dziurawy tłumik: Furby. Miał mówić, upodabniać się charakterem do właściciela, a nawet okazywać emocje. Trzeba też było go karmić oraz głaskać. Kosztował tyle, co żywy słoń, ale kupiłem. Radości córki nie było końca, przy czym „nie było końca” oznaczało w tym wypadku równe dwie godziny. Stwór wylądował w szufladzie zaraz po tym, jak nauczył się słowa „tyłek”. Później jeszcze kilka razy udało mu się obudzić cały dom w środku nocy – gdy uznał, że jest głodny. Nie miałem pojęcia, że specjalnie na tę okoliczność zainstalowano mu najprawdziwszą strażacką syrenę alarmową.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.