Trudno uwierzyć, że ostatni tom trylogii „Władca Pierścieni” J.R.R. Tolkiena ukazał się jeszcze przed podpisaniem Traktatów Rzymskich, które kładły podwaliny pod UE. Wśród licznych fantastycznych postaci znalazły się w nim starożytne drzewa Enty, które wypisz, wymaluj są emanacją unijnych urzędników. Język powieściowych Entów był niezwykle skomplikowany i wymagało dużo czasu, by coś w nim powiedzieć. A jeszcze więcej – by coś ustalić.
Podobnie ślamazarne są dziś Enty z Komisji Europejskiej. Od roku zastanawiają się, czy Niemcy złamały unijne przepisy, obejmując transport międzynarodowy ustawą o płacy minimalnej (ustawa MiLoG). Wprowadza ona nie tylko obowiązek stosowania niemieckiej płacy przez zagraniczne firmy, lecz także wiele wymagań administracyjnych o ewidentnie dyskryminującym charakterze. Argumentów, by uznać te bariery za naruszające unijną zasadę swobody przepływu towarów i usług, jest masa. Pisaliśmy o tym wielokrotnie, a wczoraj podczas konferencji w Instytucie Nauk Prawnych PAN zostały one potwierdzone przez prawnicze autorytety. O tym, że działanie niemieckiego ustawodawcy, oficjalnie podejmowane w imię poprawy losu pracowników, jest w istocie protekcjonistyczną ochroną własnego rynku pracy – również.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
