Generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad będzie się musiał w lipcu tłumaczyć przed sejmową komisją infrastruktury z zarzutów, jakie pod adresem jego agencji padły w liście skierowanym do wicepremiera Janusza Piechocińskiego, podpisanym przez ambasadorów pięciu europejskich państw – dowiedział się DGP. Firmy budujące w Polsce drogi chcą od GDDKiA ponad 7 mld zł. Wyliczenia dyplomatów są wyssane z palca.
Przedstawiciele Niemiec, Francji, Austrii, Portugalii i Irlandii wskazali na naganne praktyki wobec koncernów budujących autostrady w Polsce. Twierdzą, że opóźnianie wypłaty kwot należnych wykonawcom obciąża ich płynność i ciągnie je na dno (według nieoficjalnych informacji dziś wniosek o upadłość ma złożyć Alpine Bau Polska).
– Tezy w tym piśmie budzą wątpliwości. Ambasadorowie musieli zostać wprowadzeni w błąd – twierdzi Lech Witecki, szef GDDKiA. – Wykonawcy próbują wymóc na nas wprowadzenie rozwiązań ograniczających liczbę podmiotów uczestniczących w przetargach i zdobyć dominującą pozycję wobec zamawiającego. Na to GDDKiA, która dba o interes Skarbu Państwa, zgodzić się nie może – twierdzi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.