PAŻP weźmie pożyczkę, żeby zapłacić kontrolerom

Szacuje się, że na koniec roku strata agencji wyniesie 133 mln zł
Lotnisko Chopina w WarszawieShutterStock
9 lipca 2020

Kierownictwu Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej nie udało się porozumieć ze związkowcami w sprawie wynagrodzeń. Samo zdecydowało o cięciach

Gdy w marcu z powodu pandemii COVID-19 wstrzymano ogromną większość połączeń lotniczych, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) straciła podstawowe źródło przychodów. Ponad 80 proc. wpływów to opłaty trasowe, które przewoźnicy płacą za przeloty przez polską przestrzeń powietrzną. Reszta to opłaty za nawigację przy startach i lądowaniach. Choć ruch lotniczy powoli jest przywracany, to kłopoty finansowe instytucji dbającej o bezpieczeństwo lotów prędko nie znikną. Europejska organizacja Eurocontrol koordynująca zarządzanie przestrzenią powietrzną uznała, że w pierwszej kolejności w trudnej sytuacji trzeba ulżyć przewoźnikom. Od lutego nie muszą oni uiszczać opłat trasowych. Mają je spłacać dopiero od listopada.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png