Autopromocja

Europejskim liniom grożą wyższe opłaty i ograniczenie lotów poza UE

22 lutego 2012

Niecodzienna koalicja Chin, Indii, Rosji i USA szykuje kontrofensywę przeciwko Unii Europejskiej, która od nowego roku nałożyła na linie lotnicze podatek od emisji CO2. Skutkiem może być wzrost ceny biletów lotniczych.

Do Moskwy zjechali wczoraj na dwudniową konferencję przedstawiciele 26 państw antyunijnej koalicji. Poza wielką czwórką są wśród nich także Brazylia, Egipt, Kanada, Korea Południowa, RPA, Singapur i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA). Państwa te są częstym celem zagranicznych podróży obywateli UE. Łączy je jedno: sprzeciw wobec decyzji Brukseli, która nakazuje liniom lotniczym lądującym lub startującym na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego (UE oraz Islandia, Liechtenstein i Norwegia) płacić za zużyty dwutlenek węgla na podobnych zasadach, na jakich płacą zakłady przemysłowe. Z przyczyn technicznych pierwsze płatności za rok bieżący miałyby być uiszczone w 2013 r.

W 2020 r. cała branża może wydać na sam dwutlenek węgla 700 mln dol. Gdyby linie lotnicze przerzuciły te koszty na pasażerów (a tak się najpewniej stanie), cena biletu za rejs transatlantycki wzrosłaby o ok. 10 euro od osoby. Na podwyższenie cen zdecydowały się np. linie Etihad z siedzibą w Abu Zabi (ZEA). Do tej pory część państw spoza Unii zapowiedziała bojkotowanie unijnych przepisów. Na przykład rząd w Pekinie zabronił swoim liniom lotniczym płacić za emisję dwutlenku węgla, deklarując, że jest to próba poszerzenia uprawnień podatkowych Unii poza jej granice, przez co Bruksela próbuje poza agendami ONZ narzucić światu ograniczenie emisji CO2. Opłata jest uzależniona od długość całego lotu, a nie jego części nad obszarem UE.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.