Autopromocja

GDDKiA nie wierzy Alpine Bau i prześwietli most w Mszanie

Most kolejowy, Savonlinna, Finlandia
Jeśli skanowanie wykaże, że osunięcie osłon występuje na całej długości, to konieczne będzie rozbieranie płyty, a to podniesie i tak astronomiczne koszty. ShutterStock
8 lipca 2013

Rządowy inwestor nie dowierza Alpine Bau, wykonawcy mostu w Mszanie. Przypomnijmy, że spółka 25 maja została – po raz drugi – usunięta z budowy tej przeprawy (a od 19 czerwca znajduje się w upadłości). Jak dowiedział się DGP, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podjęła decyzję o skanowaniu całej płyty mostu w poszukiwaniu usterek, które mogłyby w przyszłości zagrozić trwałości konstrukcji. Decyzja zapadła podczas narady na najwyższym szczeblu GDDKiA. Inwestor nie dysponuje specjalistycznym sprzętem rentgenowskim, dlatego zleci usługę na zewnątrz.

– Most w Mszanie zostanie potraktowany w sposób wyjątkowy z uwagi na to, że w przeszłości wykonawca nie stosował się do rygorów technologicznych i popełniał błędy wykonawcze – wyjaśnia Liliana Zając z GDDKiA.

Rządowy inwestor obawia się w szczególności o stan zabetonowanych w płycie rur osłonowych kabli sprężających, z których część może być uszkodzona. Powodem wstrzymania prac na moście w marcu ubiegłego roku przez śląski nadzór budowlany było odkrycie, że rury zostały ułożone nieprecyzyjnie (dopuszczalne odchylenie wynosiło pół milimetra, tymczasem w rzeczywistości wykryto przesunięcia sięgające nawet 15 cm). Alpine twierdziło, że brak precyzji wynika ze złego projektu mostu. Firma od początku kwestionowała jakość projektu przeprawy w Mszanie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.