Dziennik Gazeta Prawana logo

Tirów z Rosji i Białorusi jeszcze nie udało się zatrzymać

Polskie ciężarówki w większości przestały jeździć na Wschód. Eksperci apelują teraz o nowe sankcje, które uniemożliwiłyby wjazd do UE przewoźnikom z państw agresorów.

W ostatnich dniach słychać coraz głośniejsze żądania całkowitego zamknięcia granic z Białorusią i rosyjskim obwodem kaliningradzkim. Aktywiści ukraińscy przekonują, że mimo wprowadzonych po 24 lutego sankcji, które zabraniają transportu między UE a Białorusią i Rosją określonych towarów, np. stali czy drewna, do krajów na Wschodzie nadal mogą trafiać żywność, leki czy elektronika. To wszystko może zaś pomagać rosyjskiej machinie wojennej. Protesty przy autostradzie A2 czy na granicy z Białorusią organizuje ostatnio Mirosław Zahorski, ukraiński przedsiębiorca. Twierdzi, że ciężarówkami z zachodu Europy jadą np. elementy, które trafiają do rosyjskich fabryk broni.

Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.