Autopromocja

Tylko 3 rzeczy pomogą europejskim koncernom motoryzacyjnym

samochód, samochody, auta, motoryzacja
Sytuacja nie jest kiepska, nastroje trudno nazwać pesymistycznymi, sprzedaż nie kuleje. Ale to pozory.ShutterStock
11 stycznia 2013

Europejskie koncerny motoryzacyjne pędzą ku przepaści. Wyhamować na czas mogą im pomóc tylko trzy rzeczy: tanie modele, rządowe pieniądze oraz inwazja na Azję

Sytuacja nie jest kiepska, nastroje trudno nazwać pesymistycznymi, sprzedaż nie kuleje. Ale to pozory. Z europejskim rynkiem motoryzacyjnym jest źle. Bardzo źle. Przypomina kabareciarza w fazie agonalnej – uśmiecha się, żartuje, stara się odwrócić uwagę publiczności od tego, że jedną nogą jest już na tamtym świecie. W efekcie, aby przeżył trzeba podać mu respirator oraz odpowiednie leki. Jedyna nadzieja w szybkim działaniu.

Aby przekonać się o tym, że nie ma krzty przesady w stwierdzeniu, iż sytuacja na europejskim rynku motoryzacyjnym jest katastrofalna, wystarczy spojrzeć na dane. Ze statystyk belgijskiego stowarzyszenia ACEA zrzeszającego producentów samochodów wynika, że od stycznia do listopada 2012 r. w krajach Unii Europejskiej sprzedało się łącznie 11,2 mln samochodów osobowych, co jest najgorszym wynikiem od 20 lat. Dla porównania w tym samym okresie 2007 r. nabywców znalazło niemal 14,5 mln aut. Innymi słowy, w pięć lat straciliśmy aż 3,3 mln pojazdów. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w krajach najbardziej sponiewieranych kryzysem ekonomicznym – rynek włoski skurczył się w tym czasie z 2,3 do 1,3 mln aut, a hiszpański z 1,5 mln do zaledwie 650 tys. pojazdów. – Nie będzie lepiej – wróżą eksperci. I przypominają, że tylko w listopadzie 2012 r. sprzedaż nowych pojazdów w tych państwach spadła o 20 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem rok wcześniej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.