Autopromocja

viaTOLL: Koniec z bezprawnym karaniem kierowców. E-myto opłacone z chwilą wpływu na konto banku

droga, autostrada, bramki, viatoll
droga, autostrada, bramki, viatollShutterStock
15 kwietnia 2014

WSA uznał, że nie można ukarać kierowcy za przejazd bez opłaty, jeśli wpłacone przelewem pieniądze nie zostały zaksięgowane w systemie viaTOLL, zanim wjechał on na drogę płatną

1749080-oplata-za-e-myto.jpg
Opłata za e-myto

Wydarzenia, które znalazły swój epilog przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie, rozegrały się w sierpniu 2012 r. Wtedy to na płatnym odcinku drogi krajowej nr 7 patrol Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymał do kontroli ciężarówkę. Stwierdzono, że system zanotował przejazd bez opłaty 21 sierpnia o godz. 15.05 oraz o godz. 23.52 poprzedniego dnia. Tłumaczenia kierowcy, że przed wyjazdem w trasę konto zostało zasilone kwotą 900 zł, na nic się zdały i zostały nałożone na niego dwie kary administracyjne, po 3 tys. zł każda.

Kierowca odwołał się od tych decyzji, jednak Generalna Inspekcja Transportu Drogowego utrzymała je w mocy. Mimo że przelew został wykonany 20 sierpnia o godz. 8.23, pieniądze zostały zaksięgowane na koncie użytkownika systemu viaTOLL dopiero o godz. 17.06 następnego dnia. Sprawa trafiła do WSA, a ten decyzje uchylił, stwierdzając, że w świetle zebranych dowodów nie można jednoznacznie stwierdzić, czy w momencie przejazdu opłata była wniesiona, czy nie.

Dlaczego?

Opłacenie e-myta określa rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie wnoszenia opłat elektronicznych i ich rozliczania oraz przekazywania opłat elektronicznych i pieniężnych na rachunek Krajowego Funduszu Drogowego (Dz.U. z 2011 r. nr 91, poz. 524). Paragraf 7 punkt 2 rozporządzenia stanowi, że przez wniesienie opłaty elektronicznej rozumie się wpływ środków na rachunek bankowy. Jednak jak podkreśla WSA, nie zawsze chwila wpływu środków (w tym przypadku wskazany w umowie rachunek Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad) jest równoznaczna z zaksięgowaniem tej kwoty na rachunku użytkownika w systemie viaTOLL.

Sąd przypomniał, że na gruncie obecnie obowiązujących przepisów opłaty pobiera GDDKiA. – Firma Kapsch dba jedynie o prawidłowość działania systemu elektronicznego, odczytując przejazd konkretnego pojazdu, i skasowanie opłaty, nie pobierając jej jednak – wskazała sędzia Urszula Wilk. W konsekwencji o pobraniu opłaty elektronicznej decyduje moment zaksięgowania środków na koncie GDDKiA, a nie w systemie viaTOLL. WSA podkreślił, że opłata elektroniczna jest opłatą o charakterze publicznoprawnym, a w takim przypadku za termin jej dokonania uważa się dzień przyjęcia polecenia przelewu. Podobne stanowisko w zakresie daty uiszczenia opłaty w formie przelewu wyraził też Naczelny Sąd Administracyjny.

– To przełomowy wyrok, który wskazuje na to, że sądownictwo administracyjne dostrzega niedoskonałości systemu elektronicznego poboru opłat, oraz to, że na gruncie ustawy o drogach publicznych ryzyko błędów w viaToll zostało przerzucone na kierowców – mówi mec. Joanna Jarosz-Zugaj z kancelarii JZP. – Sądy dostrzegają to, że wszelkie problemy związane z nieprawidłowym działaniem infrastruktury publicznej powinny obciążać zarządcę tej infrastruktury, a nie użytkownika.

– Wszelkie procesy i funkcjonalności systemu viaTOLL są zgodne z obowiązującym prawem i kontraktem, który Kapsch, jako wykonawca systemu, podpisał z GDDKiA – zapewnia Dorota Prochowicz, rzecznik prasowy operatora systemu. Dodaje, że w odróżnieniu od innych metod płatności (gotówka lub karta w miejscu obsługi klienta, automatyczne doładowanie z przypisanej karty kredytowej lub manualne doładowanie z karty płatniczej, debetowej lub flotowej na stronie internetowej) przelew nie gwarantuje automatycznego zaksięgowania wpłaty na indywidualnym koncie użytkownika. Dlatego spółka zawarła w regulaminie, że przed wjechaniem na drogę płatną użytkownik musi zweryfikować, czy jego konto w systemie zostało zasilone.

Sytuacje losowe

Jednak jak wynika z wyjaśnień pracowników Kapscha składanych w postępowaniu, od momentu zlecenia przelewu do zaksięgowania na koncie mogą upłynąć trzy dni. – Dlatego od dawna postulujemy zmiany przepisów w zakresie możliwości późniejszego doładowywania konta, jeżeli w trakcie jazdy wyczerpały się na nim środki – mówi Alvin Gajadhur, rzecznik GITD.

Podobnie uważa mec. Joanna Jarosz-Zugaj. – Kierowca lub właściciel pojazdu powinien mieć możliwość rozliczenia się po przejechaniu drogi publicznej. Zdarzają się sytuacje losowe, w których nie ma możliwości zapłaty – zaznacza prawniczka.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Warszawie z 6 lutego 2014, sygn. Akt VI SA/Wa 1621/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.