Polityka klimatyczna UE stoi na jednej nodze. Pora na dostawienie drugiej

CO2
<p>Na unijnym cle węglowym nominalnie najwięcej straci prawdopodobnie Pekin.</p>Shutterstock
7 stycznia 2023

Dzięki nowemu cłu ceny importowanych towarów zostaną dostosowane do warunków UE proporcjonalnie do ich śladu węglowego. Tyle że dopiero w roku 2026, a na dobre u progu kolejnej dekady.

Import ze śladem węglowym także zostanie oclony

Polityka klimatyczna UE stoi na jednej nodze. System unijnych uprawnień do emisji CO2 (EU ETS) obciąża europejskich wytwórców, nie nakładając przy tym analogicznych obciążeń na importerów. To niedopatrzenie powoduje niemal wyłącznie szkody. Po pierwsze, produkcja europejska jest mniej konkurencyjna względem gospodarek, w których nie wprowadzono podatków węglowych lub nie są one tak surowe. Powstaje zachęta do importowania większej ilości dóbr zamiast wytwarzania ich w Europejskim Obszarze Gospodarczym. Po drugie, brak obciążeń dla importerów zmniejsza skuteczność samej polityki klimatycznej. Przecież przeniesienie emisji w inne miejsca nie zmniejsza globalnego ryzyka klimatycznego, bo Chiny czy Indie znajdują się na tej samej planecie.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.