Po dwóch latach prac nad kodeksem urbanistyczno-budowlanym rząd przedstawił projekt specustawy mającej ułatwiać inwestycje mieszkaniowe. Czy wystarczy ona, by uporządkować rynek inwestycji budowlanych, czy po jej uchwaleniu prace nad kompleksowym kodeksem nie będą miały już sensu? Nad tymi zagadnieniami zastanawiali się uczestnicy debaty zorganizowanej przez Dziennik Gazetę Prawną.
Czy specustawa o inwestycjach mieszkaniowym rozwiązuje wszystkie problemy rynku deweloperskiego?
Na pewno dobrze, że taki projekt się pojawił. Zwróciłbym przy tym uwagę nie tylko na ułatwienia dotyczące samej budowy, ale zwłaszcza na te związane z infrastrukturą. Postawienie samej bryły budynku jest relatywnie najprostsze. Dużo trudniejsze jest dociągnięcie prądu, wody, kanalizacji czy drogi dojazdowej. Dlatego też z nadzieją patrzę na propozycje dotyczące decyzji środowiskowych, pozwoleń wodnoprawnych czy kwestii komunikacyjnych. Przy czym jest to umiarkowany optymizm, gdyż ostatecznie, jak zwykle, wszystko będzie zależeć od praktyki. Dzisiaj wydanie decyzji środowiskowej zajmuje od kilku do nawet kilkudziesięciu miesięcy. Projekt przewiduje na to 90 dni, co byłoby zmianą rewolucyjną. Pytanie tylko, czy w praktyce rzeczywiście osiągalną? Ostatecznie wszystko zależeć będzie od skuteczności urzędników.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.