Od dzisiaj obowiązują nowe limity w ramach programu dopłat do kredytów hipotecznych „Rodzina na swoim”. Według danych Home Brokera po zmianie limitów dostępność mieszkań w ramach „RnS” w niektórych miastach może mocno spaść.
Rzeczywistość może jednak okazać się bardziej przyjazna dla kupujących, przynajmniej w Warszawie. Ze względu na dużą konkurencję i bardzo ostrożną politykę kredytową banków deweloperzy są tu skłonni do ustępstw, tym bardziej że limit spadł o zaledwie 1,9 proc., do ok. 5,79 tys. zł. W rozmowach z DGP deklarują, że będą starali się maksymalnie wykorzystać ostatni kwartał działania „RnS”.
Gorsze nastroje są w Poznaniu, gdzie limit spadł o 4,9 proc. do 5,15 tys. zł. – To limit tak niski, że w „RnS” trudno będzie coś w mieście kupić – ocenia pracownik działu sprzedaży jednego z dużych lokalnych deweloperów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.