Z jednej strony rekordowy deficyt budżetowy, z drugiej – najwyższa w historii nadwyżka w rozliczeniach z zagranicą i płytsza od oczekiwań recesja. Sytuacja ekonomiczna obłożonej sankcjami Rosji jest trudna, ale nie tak, jak prognozowano.
W piątek bank centralny Rosji podjął decyzję o pozostawieniu głównej stopy procentowanej na poziomie 7,5 proc. Tym samym kierująca tą instytucją Elwira Nabiullina nie uległa presji ze strony prezydenta Wladimira Putina, który domagał się obniżenie stóp procentowych. Według prezes banku centralnego obecna sytuacja rosyjskiej gospodarki i tempo wzrostu cen nie uzasadniają obniżenia kosztów pieniądza. Choć nie są jeszcze znane pełne dane o inflacji w styczniu, to prawdopodobnie wzrosła ona w porównaniu z grudniowym odczytem (11,8 proc.). Tymczasem bank centralnego planuje sprowadzić inflację w okolice 4 proc. Ten cel Nabiullina zamierza zrealizować w 2024 r., choć przewiduje jednocześnie, że ze względu na efekty statystyczne (porównanie z wysoko położonym punktem odniesienia) inflacja spadnie przejściowo poniżej 4 proc. już za kilka miesięcy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.