Autopromocja

Niewielka poprawa nastrojów

fundusze giełda
Wtorek przyniósł niewielkie zmiany na giełdach. Po słabym początku notowań przewagę zyskały byki. ShutterStock
25 września 2012

Wtorek przyniósł niewielkie zmiany na giełdach. Po słabym początku notowań przewagę zyskały byki. Pomagały im dane z amerykańskiego rynku nieruchomości i poprawa nastojów konsumentów.

Wtorkową sesję główne warszawskie indeksy zaczęły niemal dokładnie w tym samym miejscu, w jakim znajdowały się na poniedziałkowym fiksingu. W przypadku WIG20 różnica wyniosła jeden punkt na korzyść byków. W trakcie pierwszej godziny handlu zdobyły się one na powiększenie skali zwyżki o kolejne 20 punktów. I to był szczyt ich możliwości. Przed południem wskaźnik powrócił do poprzedniego poziomu i przez kilka następnych godzin tkwił w wąskim przedziale między 2370 a 2375 punktów. Ta sięgająca około 0,3 proc. zwyżka i tak stawiała nasz indeks w czołówce wskaźników naszego kontynentu.

Gdyby nie fakt, że w tym samym czasie nastąpiło pogorszenie się nastrojów na głównych giełdach europejskich, cofnięcie się indeksu można by przypisać publikacji danych makroekonomicznych. Dynamika sprzedaży detalicznej zmniejszyła się w sierpniu do 5,8 proc., zaś stopa bezrobocia wzrosła z 12,3 do 12,4 proc. To kolejne informacje świadczące o postępującym spowolnieniu polskiej gospodarki.

W gronie największych spółek od rana kiepsko radziły sobie akcje JSW, KGHM i Lotosu. Wczesnym popołudniem papiery miedziowego kombinatu traciły 1,8 proc., a papiery gdańskiej rafinerii szły w dół o ponad 1,5 proc. W drugiej części dnia pod kreskę zaglądały też walory PKO. Poza tą czwórką większość naszych blue chips sprawowała się całkiem przyzwoicie. Liderem były zwyżkujące o ponad 4 proc. akcje TVN. To efekt podtrzymania przez agencję Moody's ratingu papierów dłużnych tej spółki. O ponad 2 proc. w górę szły walory Synthosu, a papiery Banku Handlowego zwyżkowały o 1,7 proc.

Na szerokim rynku zwracał uwagę ponad 13 proc. spadek notowań Bomi po decyzji sądu o ogłoszeniu upadłości likwidacyjnej spółki zależnej Rabat Service. O niemal 30 proc. w górę szły papiery Wilbo po wycofaniu przez zarząd firmy wniosku o upadłość likwidacyjną. Chwilami o niemal 5 proc. drożały akcje PBG po informacji o wygranym do spółki z Rafako kontrakcie na budowę instalacji dla EDF o wartości prawie miliarda złotych.

Na głównych parkietach europejskich nastroje były zmienne. Po neutralnym początku handlu, przed południem indeksy poszły w dół. Spadki nie były wielkie i sięgały po kilka dziesiątych procent, ale na poprawę się nie zanosiło. Napływające informacje nie były optymistyczne. Wciąż wraca problem wydłużenia czasu dochodzenia Grecji do równowagi finansowej. Agencja Standard & Poor's obniżyła prognozy dla strefy euro, zakładając spadek PKB w 2012 r. o 0,8 proc. W przypadku Hiszpanii szacunki na 2013 r. zostały skorygowane z minus 0,6 do minus 1,4 proc. Mimo to wczesnym popołudniem wskaźniki w Paryżu, Frankfurcie i Londynie wyszły nieznacznie nad kreskę. Pod koniec dnia bykom pomagały dane zza oceanu. Indeks cen domów w dwudziestu największych amerykańskich metropoliach wzrósł w lipcu o 1,2 proc. po 0,5 proc. zwyżce miesiąc wcześniej. Spodziewano się jego wzrostu o 0,7 proc. Wskaźnik zaufania konsumentów skoczył z 61,3 do 70,3 punktu. Przyjemną niespodziankę sprawił też indeks Fed z Richmond zwyżkując z minus 9 do plus 4 punktów.

Sesja na Wall Street zaczęła się od zwyżki indeksów o 0,2 proc., a po serii dobrych informacji jej skala nieco się zwiększyła.

Na godzinę przed końcem handlu WIG20 zyskiwał 0,6 proc., a wskaźnik szerokiego rynku rósł o 0,5 proc.

Roman Przasnyski

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Open Finance

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.