Geotermia pozwoli Polsce na redukcję emisji CO2

7 marca 2017

80 proc. kraju można ogrzewać gorącymi wodami podziemnymi. Nie są dość ciepłe, by wytwarzać prąd, ale za to znajdują się stosunkowo płytko.

– Geopolityczne położenie Polski oraz bogate zasoby energetyczne to nasze wielkie zalety – mówił minister środowiska Jan Szyszko podczas wczorajszej konferencji „Geotermia impulsem rozwoju polskiej gospodarki”. Rozwój tej technologii znalazł się w przyjętej przez rząd Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, z której wypadła np. budowa siłowni jądrowej (zostały tylko badania nad projektem) czy morskich farm wiatrowych. Choć wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński przekonywał, że to m.in. dzięki geotermii uda się nam osiągnąć wymagany przez UE cel 15-proc. udziału energetyki odnawialnej w gospodarce (obecnie 13,7 proc.), to zdaniem części ekspertów to mało prawdopodobne. Powód jest prosty – zbyt niska temperatura wód podziemnych. Na przykład pod Warszawą wynosi ona 110 stopni Celsjusza, a pod Mińskiem Mazowieckim 120. By produkować energię elektryczną, potrzeba przynajmniej 20 stopni więcej.

Pozostało 67% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.